Sprzęty domowe i naczynia kuchenne
Urządzenie wewnętrzne domu było bardzo proste. Na sprzęty domowe składały się: stół, który zresztą nie w każdym był domu, parę ławek, skrzynie, służące zamiast szaf, i łóżka albo wyrka, a prócz tego stały w izbie żarna do mielenia zboża, stępa do tłuczenia kaszy jaglanej, pęcaku, siemienia na olej i pniak do rąbania drzewa. Wszystkie sprzęty były ociosane tylko siekierą bez hebla. Tylko obrazami obwieszone były wszystkie ściany dokoła, - w tem się bardzo kochali. Ściany były bielone raz do roku, najczęściej na Wielkanoc.
W każdej izbie znajdowały się też dwie belki pod powałą, czyli t. zw. "polednia", a suszyło się na niej drzewo na opał, nadto len i konopie i leżały bochenki chleba.
Podłogi nigdzie nie było, chyba we dworze. Gdy się krowa w zimie ocieliła, to ją sprowadzali do izby, żeby miała ciepło.
Do gotowania służyły głównie duże garnki gliniane. Później dopiero, mniej więcej równocześnie z blachami żelaznemi, zaczęły się więcej rozpowszechniać t. zw. "żelaźniaki" i kociołki (sprowadzane, jak wszelkie żelaza, z Tarnowa) nie polewane, służące do gotowania dla świń. Miski, dzbanki, donice były gliniane. Łyżki były tylko drewniane, znacznie większe od obecnie używanych metalowych.
09.04.2008. 14:31