Wartość gruntu
Jaka była wartość gruntu w pierwszych latach po ustaniu pańszczyzny, tego nikt nie wiedział ani nie słyszał, żeby kto grunt kupował i jakieś pieniądze chciał dać.
Wogóle przed nastaniem wolności dzielenia gruntu i hipoteki nie kupowali chłopi gruntu wiecznością. Zwyczajnie mówili: "Czy to ja będę wiecznie żył, żebym kupował wiecznością". Zresztą handel ziemią był utrudniony, bo na sprzedaż trzeba było otrzymać pozwolenie z Rzeszowa. Brali więc wtedy grunt tylko w dzierżawę, płacąc z morgi 5 zł. rocznie i to najczęściej nie pieniędzmi, ale ziarnem lub ziemniakami na wiosnę. Tego zwyczaju trzymał się ogół chłopów jeszcze i po nastaniu hipoteki i we wsi mogło się znaleźć na razie zaledwie paru takich, co z tym zwyczajem zrywali i grunt nabywali na własność.
Dobrze pamiętam ten fakt, bo byłem już sporym chłopakiem, jak jednego wieczora do dziadka mojego przyszedł z flaszką wódki niedaleki sąsiad i kum i zaofiarował dziadkowi zamianę swego gospodarstwa za gospodarstwo dziadkowe. "Macie — powiada — 6 morgów gruntu i dajecie sobie jakoś radę, nic wam nie brakuje. Ja mam 18 morgów tej samej ziemi, i jakoś mi ciężko idzie. Ano kumie, mieniajmy się, szyja za szyję: wy przejdziecie na moje gospodarstwo, a ja na wasze". A na to dziadek: "Kumie, wszystkobym wam zrobił, ale tego nie zrobię, — mnie tego gruntu wystarczy, chcę głowę położyć na swojem". Tak kawał w noc się targowali i do żadnego skutku nie przyszli, bo dziadek mój nie chciał wtenczas dać 6 morgów za 18. Gospodarz ów nazywał się Michał Ozych, pochodził z Królestwa Polskiego, był osadzony na kmiecym gruncie przez hr. Tarnowskiego niedługo przed ustaniem pańszczyzny.
Później, koło 1865 r., Jakób Tyniec sprzedał 3 morgi gruntu pierwszej klasy w ładnem położeniu za 600 złr.2kowalowi dworskiemu Janowi Rydzowi. Głośnem to było w całej gminie, że "znalazł się — jak mówili — taki głupi, co tyle pieniędzy za 3 morgi gruntu wydał". Dzisiajby dali — i tak płacą — za morgę takiego gruntu 3.000 złotych, ale wtenczas leżało dość gruntów i placów odłogiem.
Ten kowal był pierwszym, który kupił grunt w Dzikowie, pieniądze miał z rzemiosła, bo był kowalem dworskim i wykonywał roboty kowalskie w mieście po pożarze. Z chłopów w Dzikowie pierwsi kupowali grunty Jan Sokół, Józef Szewc i ci wybili się na najbogatszych gospodarzy.
16.04.2008. 23:13