Upadek Rosji, pogrom państw centralnych i powstanie niepodległej Polski
Tymczasem w kraju i w całej Austrji wyczerpanie gospodarcze dochodziło do ostateczności, brak artykułów koniecznych do życia wszystkim dawał się we znaki, drożyzna szalała bez miary.
W pierwszej połowie 1918 r. ceny były następujące: ćwierć żyta 60 k., kilogram słoniny 25–35 k., jaje 40–50 h., litr mleka 2 k. 40 h., kilogram cukru pokątnie 10 k., ubranie męskie fabryczne 600–1.000 k., buciki męskie 200–500 k., szpulka nici pokątnie 15–25 k. (przed wojną 16 h.), paczka tytoniu na kartkę 3 k., pokątnie 7 k., kilogram mydła 40–50 k., litr nafty pokątnie 8–10 k.
W drugiej połowie 1918 r. ceny wzrosły tak, że za ćwierć żyta u gospodarzy płacono 100–200 k., za kilogram słoniny 40 k., za ubranie męskie 1.000–2.000 k. i więcej, za buciki męskie 500–1.000 k.
Pieniędzy papierowych było wszędzie poddostatkiem, płynęły one ze sprzedaży artykułów żywności, z zasiłków wojskowych i amerykańskich. Do roboty trudno było kogo nająć, młocek za dzień pracy zarabiał 30 k. i wikt.
Ale pomimo wrogiego stanowiska względem Polaków ze strony Prus i Austrji i zniszczenia legjonów, sprawa polska zyskiwała z dniem każdym na sile i znaczeniu po stronie państw koalicyjnych, t. j., Francji, Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Rosji, Anglji, Włoch, Japonji.
Po upadku caratu i Rosji powstaje w drugiej połowie 1917 r. armja polska w Mińszczyźnie jako I korpus polski pod gen. Dowborem-Muśnickim, złożona z żołnierzy, którzy wystąpili z armji carskiej.
Z armją tą starała się połączyć II brygada legjonów polskich, tzw. karpacka, żelazna, która po pokoju w Brześciu Litewskim przedarła się pod dowództwem Józefa Hallera przez front austrjacki w Galicji Wschodniej. Armje te jednak zostały przez Prusaków w maju 1918 r. otoczone i zmuszone do złożenia broni.
W połowie 1917 r. organizuje się armja polska we Francji.
W jesieni tegoż roku państwa koalicyjne uznały Polski Komitet Narodowy, działający w Paryżu pod przewodnictwem Romana Dmowskiego, za przedstawicielstwo Polski i z nim się układały w sprawie polskiej.
W styczniu 1918 r. ogłoszone zostało orędzie Wilsona, prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, który w 13 punkcie tegoż orędzia domagał się utworzenia niepodległego państwa polskiego, obejmującego wszystkie ziemie polskie, z dostępem do morza, z polityczną i gospodarczą niezawisłością, jako też nienaruszalnością obszaru, co miało być potwierdzonym przez traktaty międzynarodowe. Wreszcie cała Koalicja ogłasza jako swoje żądanie niepodległość Polski.
Były to wydarzenia wielkie, decydujące o przyszłości narodu polskiego, naród jednak zmęczony wojną nie przyjmował ich z taka radością, jak na to zasługiwały.
Tymczasem w wojnie odwróciło się szczęście od państw centralnych, które od wybuchu wojny przez 3 lata przeważnie zwyciężały i szły naprzód albo utrzymywały się przy swoich zdobyczach. W lipcu 1918 r. poczyna się potężne uderzenie państw koalicyjnych na froncie francuskim. Niemcy chwieją się tam, cofają — zbliża się ich pogrom.
Z państw walczących po ich stronie najpierw Bułgarja prosi o pokój i zawiera go we wrześniu 1918 r. Następnie w pierwszej połowie października Austrja i Niemcy, każde z osobna, wysyłają noty do prezydenta Stanów Zjednoczonych, Wilsona, godząc się na warunki pokojowe oparto na jego orędziu. W ten sposób wszystkie narody i państwa uznały orędzie Wilsona, a temsamem zjednoczenie i niepodległość całej Polski.
Wtedy też, tj., w październiku 1918 r. zatamowany został przez cesarza Karola I proces, jaki się toczył na Węgrzech w Marmarosz-Sziget przeciw legjonistom, którzy po pokoju w Brześciu Litewskim porzucili front bojowy austrjacki. Legjoniści uwolnieni wracają do domów.
Dnia 7 października 1918 r. Rada Regencyjna, ustanowiona w Warszawie przez Niemcy i Austrję i stojąca na czele Królestwa Polskiego, ogłosiła manifest, w którym między innemi mówiła: "Wielka godzina, na którą cały naród polski czekał z upragnieniem, już wybiła. — Zbliża się pokój, a wraz z nim, ziszczenie nigdy nieprzedawnionych dążeń narodu polskiego do zupełnej niepodległości. Niech zabrzmi jeden wielki głos: "Polska Zjednoczona Niepodległa".
W podobnym duchu ogłaszają odezwy: Koło posłów polskich w Galicji i Rada Narodowa na Śląsku austrjackim.
Dnia 28 października 1918 r. odbyło się w Krakowie zebranie posłów polskich do parlamentu austrjackiego pod przewodnictwem: Witosa, Skarbka, Tertila, Daszyńskiego i w uchwale swojej stwierdziło, że ziemie polskie, pozostające dotychczas w obszarze monarchii austrjackiej, należą do Państwa Polskiego i dla tych ziem stwarza się Komisję Likwidacyjną, złożoną z 23 posłów.
19.06.2008. 13:06