Jak się postęp odbywał
Te i inne przyczyny popchnęły włościan na drogę postępu, i choć dziś każdy na mniejszym kawałku gruntu gospodarzy — bo gdzie wprzódy miał jeden, tam teraz siedzi kilku — jednak każdy ma więcej chleba i dostateczniejsze życie prowadzi.
Najpierw we dworach (nie wszystkich) sposób gospodarowania stawał się lepszy. W Dzikowie zmienił się pod każdym względem za hr. Jana Tarnowskiego, a następnie za hr. Zdzisława Tarnowskiego tak cała uprawa rolna, jak i hodowla bydła po folwarkach dalej się rozwinęła i doszła do wielkiej doskonałości. Ze dworu wiele korzystnych nowości i ulepszeń przeszczepiało się do włościan, szczególniej lepsze nasiona, których jeszcze koło r. 1890 w żadnym sklepie w Tarnobrzegu nie było.
Obecnie jednak więcej już na wsi niż po wielu dworach starają się o lepszą uprawę i wydobycie większych korzyści z ziemi i można śmiało powiedzieć, że te dwory mogłyby się uczyć gospodarstwa od włościan.
Ale postęp wśród włościan odbywał się powoli, naogół wcześniej po wsiach nad Wisłą i Sanem, mających grunta rędzinne, niż po wsiach t. zw. »lasowskich«, położonych na piaskach. Na razie wszędzie tylko jednostki poszły naprzód i dopiero swoim przykładem pociągały mniej lub więcej innych za sobą. Jeden na drugiego się zapatrywał, jeden drugiego ciągnął w górę. A którzy pozostali w zacofaniu, wyśmiewali i wydrwiwali rzeczy nowe i gospodarzyli według starego zwyczaju, nie pozbywszy się przy tym zastarzałych wad, np. pijaństwa, ci albo upadali i zupełnie nieraz marnieli, albo do dziś dnia jeszcze po dawnemu biedę klepią.