<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?><rss version="2.0"><channel><title><![CDATA[Jak to dawniej w Galicji bywało]]></title><description><![CDATA[Articles]]></description><link>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/</link><copyright><![CDATA[Copyright Jak to dawniej w Galicji bywało]]></copyright><generator>sNews CMS</generator><item><title><![CDATA[Zakończenie]]></title><description><![CDATA[Na tem kończę. Starałem się wiernie podać to, co sam przeżyłem, na co patrzyłem, co od starszych słyszałem, &#8212; i przedstawić, w jakim stanie byli chłopi przed pół wiekiem, w jakim są obecnie i jaki w tym czasie dokonał się postęp. Może to natchnie czytającego jakąś dobrą myślą, doda zachęty do wytrwałej pracy u siebie w domu i do pracy społecznej, i może znowu niejeden z braci &#8212; włościan spisze swoje pamiętniki, i w ten sposób wzrastać będzie piśmiennictwo, tworzone przez włościan na pożytek ludu włościańskiego i całego narodu. ]]></description><pubDate>Tue, 05 Aug 2008 09:31:53 +0000</pubDate><link>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/zakonczenie/</link><guid>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/zakonczenie/</guid></item><item><title><![CDATA[Co jest największym skarbem człowieka]]></title><description><![CDATA[W mojem przekonaniu największym skarbem człowieka są dobre obyczaje, i moralność, oparta na religji, w łączności z Istotą Najdoskonalszą &#8212; Bogiem. Na drugiem dopiero miejscu stawiam sprawy materjalne i uposażenie majątkowe. kto jest moralny i religijny, ten pójdzie dobrą drogą w życiu, zapewni sobie powodzenie i będzie się czuł szczęśliwy. Tam też, gdzie panuje powszechnie moralność na zasadach religji, rozwinie się dobre życie rodzinne, postęp w sprawach gospodarczych, społecznych, politycznych, &#8212; gdzie zaś brak takiej moralności i panuje wyłącznie przejęcie się sprawami materjalnemi, musi nastąpić upadek pod każdym względem i koniec wszelkiego postępu.
    
Należy przeto zawsze troszczyć się przedewszystkiem o ten duchowy, największy skarb człowieka i pomnażać go stale, a sprawy materjalne, a także społeczne, narodowe, państwowe dobrze się ułożą w myśl tej Boskiej nauki: "Szukajcież tedy naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam przydane".
    
Ja sam w życiu byłem religijny i strzegłem zawsze przykazań Bożych, starałem się też dzieciom swoim dać wychowanie oparte na moralności religijnej i uważam, że im przez to dałem rzecz najważniejszą, jaką dać mogłem. 
]]></description><pubDate>Tue, 05 Aug 2008 09:31:08 +0000</pubDate><link>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/co-jest-najwikszym-skarbem-czowieka/</link><guid>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/co-jest-najwikszym-skarbem-czowieka/</guid></item><item><title><![CDATA[Co dotychczas ludowi najbardziej szkodzi]]></title><description><![CDATA[Uważam wogóle, że złe obyczaje i szkodliwe nałogi są największym utrapieniem ludzkim i mam przeświadczenie, że różne grzechy a szczególnie główne, np. pijaństwo, rozpusta, zazdrość, sprowadzają więcej nieszczęść i biedy, niż jakieś niedomagania społeczne i gospodarcze. Szkoda więc, że różni działacze społeczni mało albo nawet wcale na to nie zwracają uwagi, a często tacy chcą przewodzić ludowi, którzy sami obarczeni są wstrętnemi wadami i nałogami.]]></description><pubDate>Tue, 05 Aug 2008 09:29:39 +0000</pubDate><link>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/co-dotychczas-ludowi-najbardziej-szkodzi/</link><guid>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/co-dotychczas-ludowi-najbardziej-szkodzi/</guid></item><item><title><![CDATA[Co było w przeszłości dobre]]></title><description><![CDATA[Z treści tych "Pamiętników" można osądzić, co w przeszłości było dobrego i powinno być zachowane i rozwijane, a co było złego i powinno być wypleniane i poprawiane.
    
Dobra była naprzykład dawniejsza prostota i poprzestawanie na małem w życiu codziennem, a więc w pożywieniu, odzieniu, w urządzeń mieszkania, w obyczajach,&#8212; i lepsze to było od tych wielu grymasów i tego wprost rozpasania, jakie się dzisiaj w życiu spotyka.
    
Dobre było, że istniał przemysł swojski, bogato rozwinięty, który zaspokajał potrzeby lud i który należało tylko pielęgnować i udoskonalać, ażeby kraj sam sobie wystarczał. I lepsza to było niż sprowadzanie wytworów przemysłu od obcych i zadłużanie się wobec zagranicy.
    
Dobre było zachowywanie różnych starych zwyczajów, obrzędów, złączonych z świętami dorocznemi, z weselami i tp.,&#8212; zwyczaje te bowiem i obrzędy były ładne i pamiątkowe, umilały uroczyste chwile i podnosiły ich ważność. Powinny więc być zawsze szanowane i strzeżone jako skarb duchowy, przekazany przez poprzednio pokolenia.
    
Dobre było dawniej życie religijne, która opierało się na przykazaniach Bożych i kościelnych. Kazań w niedziele i święta pilnie wówczas słuchali i powtarzali je w domu tym, którzy nic mogli być w kościele. Dzieci i sługi, gdy szły do spowiedzi wielkanocnej, przepraszały ze łzami o oczach rodziców względnie opiekunów za wszelkie wobec nich uchybienia i prosiły o przebaczenie, a ci błogosławili przepraszających i przed spowiedzią rzewną się z niemi żegnali. Również sąsiedzi, którzy gniewali się z sobą i żyli w niezgodzie, nim poszli do spowiedzi, zachodzili do siebie, przepraszali się wspólnie i na pojednanie całowali. Wszelkie posty były najściślej przestrzegane i nawet chory wzbraniał się i nie chciał postu złamać, chyba że mu lekarze lub ksiądz zalecił posilanie się mięsnemi potrawami. &#8212; Lepsze to wszystko było niż panosząca się dziś bezbożność i brak rygoru obyczajowego. &#8212; Dziś z upadkiem religijności wzmaga się liczba procesów sądowych i różnych zbrodni, dochodzi nawet do zamachów na księży i kościoły, co dawniej było prawie nie do pomyślenia. W ostatnim czasie pod Tarnobrzegiem tylko było kilka zbrodni tego rodzaju. I tak we wrześniu 1920 r. trzech drabów napadło w mieszkaniu na ks. Antoniego Rychla, proboszcza w Miechocinie, obrabowało go i pozbawiło reszty zdrowia tak, że wkrótce umarł. To znowu w listopadzie następnego roku młody chłopak zakradł się w nocy do kościoła w Miechocinie i skradł stamtąd trzy kielichy kościelne. O świętokradzkiej kradzieży w kościele OO. Dominikanów w Tarnobrzegu piszę na innem miejscu.
    
A że lud posiadał wogóle dużo cech dobrych, a szczególniej zdrowie moralne i cielesne, więc zdolny był do postępu, mógł przyswoić sobie liczne udoskonalenia i oświatę w różnych sprawach; mógł przetrwać wojnę światową i dojść do niepodległego państwa polskiego.
    
Gdyby mię kto zapytał, jakie w przeszłości pozostało jeszcze największe nieszczęście i zło, które lud włościański dręczy i gnębi, powiedziałbym, że alkohol, to jest, trunki, które go zawierają. Żeby tego nie było, toby się wszędzie ludzie lepiej mieli, nie byłoby tyle zbrodni, kryminałów, tyle procesów, sądów, policji, tyle chorób, szpitali, aptek i t. d., nawet tylu dziadów, bo ilu ich znam, to żaden ani za połowę tego, co uprosi, nie kupi sobie pożywienia, ale co dziś użebrze, to dziś przepije i ustawicznie plącze się po prośbie. Setki znałem ludzi zdrowych, majętnych, pracowitych, ale jak zaczęli popijać, to stracili zdrowie, majątek i w nędzy pomarli.
    
Słowem, gdyby nie ten przeklęty alkohol, to prawdziwie byłby raj na tym świecie, bo niema tego złego, coby nie wynikało z pijaństwa, i żadne pióro nie jest zdolne opisać nieszczęść z pijaństwa. Gdyby nie ono, to prędzejby też nastąpiła naprawa wszystkiego w życiu społecznem, bo z trzeźwym łatwiej możnaby się naradzić, porozumieć i coś zrobić. Ale u nas pociąg do napitku jest jeszcze tak wielki, że gdzie nadarza się sposobność wypić choćby tylko kieliszek, choćby szklankę za kilka groszy, tam przyjdzie wielu, na sucho zaś mało kogo można pociągnąć do jakiejś sprawy, &#8212; choćby ona była najlepszą i najważniejszą dla obecnych i przyszłych pokoleń.
    
Gdyby rząd skasował w kraju karczmy i szynki, to w kilku latach kraj stałby się bogaty: &#8212; ubyłoby wprawdzie rządowi dużo dochodów z podatków od alkoholu, ale też ubyłoby wiele rozchodów na kryminały, szpitale i t. d., i t. d. Wielu żyłoby drugi raz tyle, jak obecnie, i oświata w młodem pokoleniu prędzejby się podniosła, wiadomo bowiem, że dzieci, zrodzone z rodziców pijaków, są tumanowate i słabe robią postępy w nauce.
    
Pisząc to, wiem dobrze, że do zniesienia karczem nie przyjdzie, a przynajmniej nieprędko, bo jednym chodzić będzie o to, że straciliby zyski, a drugim o to, że bez alkoholu żyćby nie mogli. A zresztą, chcąc alkohol z kraju wypędzić. trzebaby większą część posłów zmienić i tylko takich zostawić i wybrać, którzy sami nie piją i wyborców nie rozpijają, i byliby za niesieniem szynków. A że to wszystko na razie za trudne i niemożliwe do przeprowadzenia (dobrze, że w państwie polskim przeprowadzono przynajmniej zamykanie szynków i karczem w niedziele i święta), więc sobie życzę, żeby to było zapisane przynajmniej w "Pamiętnikach", &#8212; że póty na świecie dobrze nie będzie, póki społeczeństwo będzie pijane i wychowywać się w szynkach i karczmach.
    
Jak zapamiętałem w mojem życiu do dnia dzisiejszego, to prawie więcej, niż połowa realności włościańskich w Dzikowie, po ojcach odziedziczonych, przeszła w ręce innych, którzy od ojców nic nie dostali albo bardzo mało, a dzisiaj posiadają ładny majątek, że dla nich wystarczy do śmierci, i dzieci mają czem obdzielić. I taka zmiana dokonała się prawie w każdej gminie, a przeważnie dlatego, że jedni tracili gospodarstwa głównie przez pijaństwo i płynące z niego wady i nieszczęścia, a drudzy dochodzili do dobrobytu przez trzeźwość i cnoty z nią związane.
    
Również dwaj najzamożniejsi w Dzikowie gospodarze: Jan Sokół i Józef Szewc w ten sposób doszli do majątków. Pierwszy miał po ożenieniu się tylko domek z ogródkiem i chodził z siekierą na zarobek, &#8212; powoli jednak zaczął dokupywać gruntu po kawałku i z latami doszedł do tego, że miał 33 morgi najlepszej gleby. Drugi miał po ojcu 4 morgi, a dokupił więcej niż 15 morgów gruntu dobrego, pierwszej klasy. Wprawdzie wtenczas grunt był tańszy, ale też o pieniądze trudniej było, niż obecnie. Patrzyłem na to i mogę powiedzieć, w jaki sposób obydwaj się dorabiali: przedewszystkiem żadnego z nich nikt nie widział w szynku, żeby grosz na jaki trunek wydał, więc byli zawsze trzeźwi, nie byli nigdy karani, nie procesowali się, byli nadzwyczajnie oszczędni, pracowali co tylko sił im starczyło, i gospodarowali wzorowo.
    
A takich, co w ten sposób, jak oni, doszli do majątku, naliczyłby więcej, zarówno w Dzikowie, jak i w każdej innej gminie, tak w starszem, jak i młodszem pokoleniu. Inni może mniej nabyli, ale zawsze nabyli, jednakże tylko trzeźwością, pracą i oszczędnością, a przedewszystkiem trzeźwością. ]]></description><pubDate>Tue, 05 Aug 2008 09:27:18 +0000</pubDate><link>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/co-byo-w-przeszoci-dobre/</link><guid>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/co-byo-w-przeszoci-dobre/</guid></item><item><title><![CDATA[Zmiany spowodowane przez wojnę światową i powstanie Państwa Polskiego]]></title><description><![CDATA[Ostatnie wielkie przemiany sprowadziła wojna światowa i powstanie Państwa Polskiego. Po wielkiej wojnie w niepodległem państwie lud uzyskał większe prawa i większe znaczenie, jak również wyrobił w sobie silniejsze poczucie polskie i miłość ojczyzny, widać też u ludności polskiej większy pochop do handlu, który przedtem był ze strony naszej zupełnie zaniedbany, oddany w obce ręce. 
Obecnie też za rządów polskich władze państwowe więcej działają na korzyść ludu uwzględniają jego potrzeby i żądania. ]]></description><pubDate>Tue, 05 Aug 2008 09:25:59 +0000</pubDate><link>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/zmiany-spowodowane-przez-wojn-wiatow-i-powstanie-pastwa-polskiego/</link><guid>http://www.slomka.adresy.tarnobrzeg.pl/rozdzial-xiii/zmiany-spowodowane-przez-wojn-wiatow-i-powstanie-pastwa-polskiego/</guid></item></channel></rss>
